4
Cruise cata+kite family + friends between sint maarten and bvi from february 6 to 14, 2022
Romain
lut 2022
Przetłumaczone automatycznie.
Zobacz oryginał
Bardzo dobra komunikacja z lokalnym przedstawicielem, George'em, przed naszym przybyciem i aż do dnia D. George był bardzo pomocny, aby nasza przygoda przebiegła jak najlepiej w tym szczególnym kontekście covid.
Przejechaliśmy około 250 NM w 9 dni, w tym nocne wypłynięcie i powrót (90 NM w jedną stronę, 120 w drugą) do i z BVI. Z wiatrem 15 kts z kierunku wschodniego, łódź płynęła z prędkością 8-9 kts. Pod żaglami z wiatrem podobnie, z pomocą silnika przy 1500 obr./min, maksymalnie 6 kts.
Łódź (Nautitec 40 z 2020 roku) była zgodna z zdjęciami, czysta i nowa (mniej niż 200 godzin na silniku) oraz bardzo dobrze wyposażona. Po zrozumieniu systemu zarządzania elektrycznego łodzi wyłącznie za pomocą tabletów B&G, korzystanie z niego jest bardzo proste. Musieliśmy jednak wielokrotnie resetować cały system (wyłączanie i włączanie bezpieczników), aby odzyskać niektóre funkcje pokładowe, które czasami znikały (na przykład pompa zęzowa lub światło, które nie chciało się włączyć). Czasami ta łódź okazała się zbyt "nowoczesna" z akcesoriami, które działały źle, ponieważ były nieodpowiednie do użytku morskiego (na przykład czujniki w łazience, które działają co drugą próbę, podczas gdy prosty mechaniczny włącznik zrobiłby to 10 razy lepiej).
Niektóre szczegóły sugerują, że projektanci Nautitec 40 są bardziej specjalistami od automatyki domowej niż prawdziwymi żeglarzami; generalnie przywiązuję wagę do estetyki, ale czasami na tej łodzi estetyka wyraźnie przeważa nad funkcjonalnością, co z mojego punktu widzenia jest nieakceptowalne. (na przykład przejście liny grota przez maleńki otwór w sztywnym pokrowcu, jeśli lina pęknie w trudnych warunkach, prawie niemożliwe do naprawienia bez uszkodzenia pokrowca).
Elektronika pokładowa B&G jest prosta w użyciu, a autopilot bardzo skuteczny. Wszystko jest dostępne na każdym stanowisku sterowym oraz w kokpicie. Nie znając wcześniej Raymarine, byłem miło zaskoczony tym rozwiązaniem technologicznym. AIS okazał się bardzo przydatny podczas nocnych nawigacji.
Jeśli chodzi o zużycie energii, prawie nigdy nie musieliśmy się zastanawiać, co wyłączyć, aby przetrwać. Panele słoneczne są bardzo skuteczne na kotwicy, a ogólne zużycie dzięki oświetleniu LED jest bardzo niskie, mimo dwóch lodówek i jednego zamrażarki zawsze włączonych. W ciągu 9 dni nigdy nie musieliśmy uruchamiać silnika, aby naładować akumulator. Podobnie po nawigacji, zarządzanie zużyciem energii jest po prostu zarządzane za pomocą bardzo intuicyjnych tabletów B&G.
Dostępna ilość słodkiej wody z zapasów (500L) jest doskonała dla 8 osób na pokładzie przez 9 dni, jeśli umiejętnie zarządza się wodą do prysznica lub do mycia zębów. W kuchni dostępny jest kran z wodą morską, co bardzo pomaga przy zmywaniu.
Olej napędowy również w wystarczającej ilości, a ta łódź jest całkowicie zdolna do żeglugi wyłącznie pod żaglami.
Zużycie wody i oleju napędowego jest monitorowane co do litra dzięki ultra praktycznemu systemowi B&G na pokładzie.
Mając doświadczenie tylko w żeglowaniu na jednostkach jednokadłubowych jako kapitan, to była moja pierwsza przygoda jako skiper na katamaranie i ten format był idealny na tę pierwszą. Trzeba tylko zrozumieć, że manewrowanie w porcie odbywa się wyłącznie na silnikach z dźwignią w neutralnym położeniu. Po zrozumieniu tego, to łódź jak każda inna, a nawet bardziej zwrotna niż jednokadłubowiec. Jeśli również pochodzisz z jednokadłubowca, naucz się regularnie czytać anemometr, aby w odpowiednim momencie zredukować żagle, bo jeśli czekasz, aż łódź przechyli się, aby to zrobić, będzie to kosztować bardzo drogo ;)
Jednak należy uważać na bieżące utrzymanie łodzi, aby nie uległa zbyt szybkiemu pogorszeniu. Łódź, mimo że miała tylko 18 miesięcy i zaledwie 180 godzin na silniku przy naszym przybyciu, już wykazywała pierwsze oznaki "zaniedbania" (złamana górna łata grota - zresztą ku mojemu zdziwieniu nie sprawdziliśmy jej podczas stanu łodzi na początku i na końcu), liny i liny osłonowe w krytycznych punktach były delikatne, silnik pontonu w złym stanie, miałem problemy z jego uruchomieniem, a oferowany paddleboard był niemożliwy do napompowania za pomocą dostarczonej pompki, która była naprawiana taśmą (na szczęście mieliśmy pompki do naszych kitesurfingów). Ale George okazał się bardzo pomocny w dostarczaniu rozwiązań po przybyciu, dzięki czemu nasze ogólne doświadczenie było bardzo dobre. Krótko mówiąc, dla kogoś, kto jest zaradny, to nie jest piekło, ale trochę irytujące, gdy wynajmujesz łódź z 2020 roku, oczekujesz, że wszystko, co z nią związane, będzie w tym samym stanie świeżości.
Port jachtowy w Sint Maarten jest bardzo ładny i spokojny. Uwaga na most Simpson Bay, który otwiera się tylko 3 razy dziennie, a ostatnie otwarcie na wyjście o 16:00 nie jest zgodne z zameldowaniem o 17:00, jeśli chcesz wypłynąć tego samego dnia. Na szczęście George ponownie bardzo się postarał, abyśmy mogli wcześniej dotrzeć na pokład i skorzystać z otwarcia o 16:00. Zatrzymaliśmy się w hotelu tuż naprzeciwko (Port de Plaisance Resort), przybywając 48 godzin przed rozpoczęciem czarteru, co pozwoliło nam na zakupy bez stresu dzień przed zameldowaniem. W tym celu supermarket Carrefour znajduje się 500 m od portu jachtowego, ceny są rozsądne, a oni mogą nawet dostarczyć zakupy pod łódź za drobną opłatą.
Jeśli chodzi o restauracje w okolicy, nie wahaj się wziąć pontonu, aby przepłynąć przez lagunę, będzie to znacznie bardziej efektywne niż próba obejścia pieszo (godzina pieszo w porównaniu do 5 minut pontonem). Jest też bar-restauracja karaoke w obrębie hotelu, prowadzona przez bardzo miłego Francuza, gwarantującego świetną zabawę.
Na BVI woda jest świetna, a przybycie jest łatwe nawet w nocy. Zajęło nam 12 godzin z wiatrem od St Maarten, aby dotrzeć na śniadanie o wschodzie słońca. Formalności są jednak dość uciążliwe i to może być jedyny czarny punkt pobytu. Należy przewidzieć odprawę tylko w Tortoli (poszliśmy na Virgin Gorda, gdzie powiedziano nam, że nie robią już zameldowań z powodu braku personelu, a Tortola jest 10 NM od Virgin Gorda... po nocnej nawigacji chcielibyśmy zrobić małą przerwę, a jednak nie, trzeba zacząć od tego...) Po znalezieniu biura imigracyjnego zaczyna się prawdziwy cyrk; Uwaga dla wszystkich, którzy już narzekali na administrację francuską, będziecie się śmiać, bo jesteśmy na szczycie komplikacji administracyjnych z niepotrzebnymi pieczątkami w każdą stronę. Należy liczyć około 2 godzin na przejście przez różne etapy zameldowania w Tortoli. Odprawa natomiast zajmuje 5 minut i jest możliwa z Virgin Gorda. Po przejściu przez piekło administracyjne, reszta to tylko przyjemność. Znaleźliśmy tam magiczne miejsca zarówno do nurkowania, jak i do kitesurfingu. Tylko Marina Cay, obecna we wszystkich przewodnikach, nie miała dla nas żadnego interesu. Woleliśmy zdecydowanie The Bath White Sand na Just Van Dike, Anegada czy Gorda Sound.
Na BVI należy uważać, aby nie używać swoich francuskich operatorów, bo to będzie kosztować (13 € / MB), lepiej wybrać kartę SIM lokalnego operatora BVI (FLOW), która kosztuje 40 USD za 3 GB.
Droga powrotna BVI > Sint Maarten również w nocy. Pod żaglami przez prawie 19 godzin w dość wzburzonym morzu. Nie było szczególnych trudności, gdy zrozumieliśmy, że raj na Karaibach to kotwica, bo czasami w nawigacji trochę się buja ;)
Jeśli chodzi o administrację, przybycie na Sint Maarten również jest dość uciążliwe (przylatując z Paryża samolotem lub wracając z BVI drogą morską) z tym słynnym EHAS, który jest kluczem do wjazdu. W chwili, gdy piszę te słowa, ograniczenia covid w podróżowaniu są nadal liczne, a ten słynny EHAS z pewnością zniechęcił niejednego.
Podsumowując:
- Zespół GlobeSailor, który był naszym pierwszym kontaktem, był świetny (dziękuję Clement). To była podróż zarezerwowana w grudniu 2020 roku na luty 2021, ale przesunięta o rok z powodu covid; GlobeSailor zrobił wszystko, aby roczne przesunięcie przebiegło dobrze i bez dodatkowych kosztów. Wskazówki Clémenta były bardzo trafne.
- Armator, w szczególności George na miejscu, był uprzejmy i życzliwy.
- Łódź bardzo komfortowa na kotwicy i morska nawet w trudnych warunkach. Bardzo dobry kompromis.
- Sint Maarten bardzo przyjemne. Uwaga na EHAS i godziny otwarcia mostu Simpson Bay.
- Trasa Sint Maarten - BVI. Niezła, ale trochę długa dla pasażerów, zwłaszcza w drodze powrotnej (zajęło nam 19 godzin, ale jeśli robisz 100% pod żaglami, licz na 30 godzin).
- BVI: Uciążliwe formalności, ale piękne miejsca i świetne kotwicowiska oraz doskonałe warunki do kitesurfingu ;)
- Mimo że euro jest powszechnie akceptowane, lepiej na Sint Maarten i BVI używać USD, ponieważ wiele osób ma tendencję do stosowania kursu wymiany 1 USD = 1 euro.
Z pewnością polecę GlobeSailor, wynajmującego, Nautitec i tę destynację.