Najlepszy sposób na poznanie seszeli
Rejs po Seszelach był świetnym doświadczeniem i bardzo się cieszymy, że wybraliśmy właśnie taką formę zwiedzania.
Dzięki katamaranowi zobaczyliśmy wiele różnych wysp, zatok i plaż, a jednocześnie mogliśmy naprawdę odpocząć. Wszystko było zaplanowane i przygotowane, więc nie musieliśmy zajmować się codzienną organizacją. Rajskie plaże i widoki skradły nasze serca.
Ogromnym atutem była załoga. Kapitan Charlie jest bardzo doświadczony i przez cały rejs dawał nam duże poczucie bezpieczeństwa. Gdy pojawiały się fale, wybierał osłonięte miejsca noclegowe, dzięki czemu mogliśmy spać spokojnie. Kucharz Brian był natomiast prawdziwym mistrzem, a jedzenie codziennie było świeże, na maksa różnorodne i bardzo smaczne.
Przed wyjazdem prognozy pogody wyglądały słabo, ale na miejscu okazało się, że pogoda zmienia się szybko, a słońce i tak przeważa.
Dużym plusem były też same Seszele. To bardzo cywilizowana część Afryki, bez nachalnego nagabywania i typowych turystycznych naciągaczy. Być może częściowo była to zasługa kapitana, który również w tym aspekcie dobrze o nas zadbał.
Mieliśmy też ogromne szczęście do pozostałych uczestników. Poznaliśmy cztery świetne pary i już od pierwszej kolacji złapaliśmy bardzo dobry kontakt, co mocno wpłynęło na atmosferę całego rejsu.
Obsługa biura również zasługuje na pochwałę. Wszystko odbywało się terminowo i sprawnie, a nasze potrzeby były słuchane i rozumiane. Duże podziękowania dla Natalii i Ani.
Katamaran miał już ślady użytkowania i w kilku widocznych ale trudno dostępnych miejscach można było zauważyć kurz. Jednocześnie ręczniki, pościel, kabiny i najważniejsze przestrzenie były świeże i czyste, więc nie wpłynęło to znacząco na komfort.
Kolejny rejs na pewno jeszcze przed nami. Ten zdecydowanie polecamy.