Cudownie znów być na wodzie
Przetłumaczone automatycznie.
Ja i trzech przyjaciół planujemy coroczną wyprawę żeglarską, a po dwuletnich ograniczeniach wszyscy byliśmy chętni, aby znów wyjść na wodę - co roku organizuję to jako skipper naszej czarterowej łodzi bez załogi.
Od momentu, gdy wylądowaliśmy na lotnisku w Splicie o 9:30, czyli transportu do Mariny Frapa (zorganizowanego przez lokalnego operatora czarterowego), wszystko poszło bardzo dobrze. Zostaliśmy przywitani przez nasz wcześniej zorganizowany transport do Mariny Frapa, a po 35-minutowej podróży dotarliśmy do biura bazy, chętni, aby zobaczyć, czy możemy wejść na pokład wcześniej niż w oficjalnym czasie zameldowania i przekazania. Ku naszemu zaskoczeniu jacht był gotowy, Dufour 460 Grand Large. Zespół na brzegu był bardzo przyjazny i pomocny. Krótkim spacerem dotarliśmy do Pomostu 8 i byliśmy na pokładzie. Udogodnienia na brzegu były bardzo dobre, czyste i funkcjonalne, a naprzeciwko pomostu znajdowała się restauracja. Zostaliśmy zameldowani bardzo dokładnie i profesjonalnie. Wcześniej czarterowaliśmy dokładnie taki sam Dufour 460 GL z innej mariny, więc znaliśmy jego układ. Czego więcej mogliśmy chcieć, aby naładować się pożywnym lunchem w restauracji pizza i kilku piwach przed wypłynięciem z portu.
Wydostanie się z pomostu miało jedno lub dwa wyzwania, ponieważ nie było dużo miejsca na manewrowanie 46-stopowym jachtem wśród innych jachtów, ale wszystko poszło dobrze.
Reszta wakacji przebiegła bez zakłóceń, pozwalając nam odwiedzić nowe wyspy, fantastyczne restauracje i ciche kotwicowiska. Jedna szczególna wieczór przychodzi mi na myśl, gorąco polecam Otok Levrnaka, a konkretnie wspaniałą małą restaurację o nazwie "Konoba Levrnaka". Będziesz musiał zadzwonić i zarezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie w sezonie wysokim, ponieważ miejsca do cumowania na pomoście szybko się kończą. Miejsce do cumowania jest wliczone, jeśli jesz w restauracji - a szczerze mówiąc, dlaczego byś nie chciał, skoro jest po prostu oszałamiające, a jedzenie jest świeże! Zostało to jeszcze bardziej uwydatnione, gdy właściciel restauracji i szef kuchni (ubrany w biały fartuch) witał nas z pomostu, aby wziąć nasze liny na brzeg. Dwóch kelnerów, obaj nazywający się Goran, więc postanowiliśmy nazwać ich "Goran 1" i "Goran 2", którzy byli bardzo uważni i profesjonalni, a także całkiem zabawni.
W każdym razie, po dalszym odkrywaniu wysp, Słone Jezioro w Parku Narodowym (Och, i przy okazji, upewnij się, że masz odpowiedni bilet do Parku Narodowego!), Zut, Piskera, Tkon i Stupica.
Wracając do bazy, nie byliśmy pierwszym jachtem z powrotem, a ponownie ten sam członek bazy sprawnie nas zameldował. Następnie inny członek zespołu zabrał nas przez starą część miasta przez wodę portową w ich ribie.
Wspaniałe tygodniowe wakacje i co za super wydajny, przyjazny i dobrze zarządzany zespół w bazie - dobrze utrzymane jachty i muszę wspomnieć @theglobesailor, znów mnie nie zawiodłeś!
Dziękuję i do zobaczenia w przyszłym roku!