Rejs to wyzwanie!!!
Przetłumaczone automatycznie.
Cieszyliśmy się z przyjęcia przez Frédérique i uwagi techników na nasze uwagi podczas zapoznawania się z łodzią. Port Pin Rolland oferuje niezbędne usługi jako baza startowa i końcowa. Nie mieliśmy problemów z zaopatrzeniem w Intermarché. Jedyny minus: fok auto wira. To bardziej chusteczka do nosa niż żagiel przedni!!! Zrobiliśmy 4 kroki: Cap Taillat, wyspy Lérins, Saint Tropez, Port Cros i Porquerolles. Super! Szczególne podziękowania dla młodej Włoszki, która przyjęła nas w kapitanacie Port Cros: jaki uśmiech!