5
Pierwsza z długiej serii rejsów rodzinnych
Matteo
lip 2019
Przetłumaczone automatycznie.
Zobacz oryginał
Jesteśmy rodziną składającą się z 5 osób: ja, tata, mama Valentina oraz troje małych dzieci: Martina, 10 lat, Samuele, 4 lata i Ludovico, 2 lata, który obchodził urodziny podczas rejsu. To było nasze pierwsze doświadczenie na morzu i zdecydowanie pierwsze z wielu innych dzięki wsparciu i usługom GlobeSailor. Pomysł spędzenia wakacji na rejsie zrodził się w grudniu 2018 roku, a po przeszukaniu różnych stron agentów czarterowych skontaktowała się z nami agentka GlobeSailor, Chiara. Od tego momentu byliśmy wspierani w każdym szczególe, od wyboru łodzi, która była łatwa w obsłudze, ale wystarczająco przestronna, aby pomieścić 5 osób, w tym 3 dzieci, aż po wybór wyposażenia. Szczególnie, że musieliśmy żeglować z załogą o zdecydowanie niskiej średniej wieku, poprosiliśmy o siatkę ochronną przymocowaną do burty. Ostateczny wybór padł na Korsykę Południową z portu Propriano na Dufour 335GL. Łódź została nam dostarczona w idealnym stanie, z ręcznikami i pościelą w zestawie. Brak rufowego pokładu sprawia, że kokpit tej 33-stopowej łodzi jest najbardziej przestronny, jaki kiedykolwiek widziałem na jednostce tej wielkości, co czyni go idealnym dla 5 osób i na wspaniałe kolacje podziwiając zachody słońca w Campomoro lub Roccapina. Łódź jest wyposażona w ponton i bardzo wygodny silnik zaburtowy, co ułatwia dotarcie do plaż takich jak Calaconca czy Cala Longa, gdzie dzieci mogły nie tylko bawić się na brzegu, budując zamki z piasku, ale także bezpiecznie pływać w płytkich wodach. W sumie żeglowaliśmy przez 70 mil, z czego 60 na żaglach. Wiatr w tej okolicy nigdy nie brakuje, ale należy uważać na prognozy pogody, zwłaszcza zbliżając się do Bonifacio, gdzie wiatr może szybko się wzmocnić, a morze wzrosnąć. Dobrze zaplanować nawigację to konieczność. Wybrzeże oferuje mnóstwo dobrze osłoniętych zatoczek, a na początku lipca, mimo że nigdy nie byliśmy sami, zawsze znajdowaliśmy miejsce do kotwiczenia, pozostawiając sąsiadów w spokoju, ponieważ nasza załoga była zdecydowanie największa. Jeśli chcecie spędzić dużo czasu na kotwicowiskach, to jest to idealne miejsce, natomiast porty i mariny są nieco ograniczone. Więc jeśli nie jesteście miłośnikami kotwiczenia, może lepiej wybrać inną destynację. Na koniec, aspekt czysto związany z żeglowaniem, który przywraca słodkie odmierzanie czasu związane z słońcem, a nie z naszym nadgarstkiem czy kalendarzem Outlook. Pomaga nam odkryć wąskie przestrzenie, które pozwalają na chwilę intymności, ale jednocześnie umożliwiają rodzinie życie w bliskim kontakcie, bez wszystkich rozproszeń, które mamy na lądzie. Uczy nas prawdziwego szacunku dla natury i przywraca jej nieskończone piękno. Z odrobiną smutku nasza rodzina wraca do codziennego życia, ale z pewnością, że dzięki wsparciu GlobeSailor to był tylko pierwszy z wielu innych rejsów.